poniedziałek, 11 grudnia 2017

Lekcja zarządzania grupą. Ciekawy wywiad z Krzynówkiem w Rzepie

Lekcja zarządzania z wywiadu z Jackiem Krzynówkiem zamieszczonym kilka dni temu w Rzeczpospolitej na temat zarządzania kryzysami oraz doboru pracowników:

"- Ale co jakiś czas pojawiają się jednak afery związane z zawodnikami kadry.
- Co to za afery? Wszystko zostaje w szatni i tak powinno być. W drużynie konflikty są nieuniknione. To niemożliwe, żeby wszyscy się lubili. Ale każdy wie, że po wyjściu na boisko grają dla wspólnego celu."

(...)

"W Bundeslidze było takie powiedzenie: grają jak jajka na miękko. Dotyczyło to drużyny składającej się z samych grzecznych piłkarzy. Tacy do niczego nie dojdą."

niedziela, 10 grudnia 2017

Poglady Clarksona na temat edukacji

"Proste fakty są takie: nieważna jest szkoła, nieważny jest uniwersytet, nieważne są też kwalifikacje, bo do swojego CV można wpisać, co tylko dusza zapragnie, a ja osobiście gwarantuję, że pracodawca i tak tego nie sprawdzi.

Bądźmy szczerzy: wpisanie, że na maturze zdawało się dwanaście przedmiotów, jest o niebo łatwiejsze niż faktyczne ich zdanie.

Co więcej, gdybym to ja był pracodawcą, zatrudniłbym raczej kogoś, kto nałgał na temat swoich akademickich osiągnięć, niż kogoś, kto zmarnował swoje cenne dzieciństwo czytając wiersze Johna Done'a i odrabiając algebrę."

Świat według Clarksona 2. Insignis. Kraków 2011. Wyd. II. Str. 300

Po wyższych szkołach bankowości nie znajdziesz pracy. Zapowiadane fuzje w sektorze

Na rynku bankowym pojawiły się zajawki dwóch potencjalnie możliwych fuzji: małej oraz dużej. Mała fuzja wydaje się oczywista i miałaby się odbyć w ramach "grupy PZU" poprzez likwidację podmiotowości prawnej Aliora. Miałaby być naturalną konsekwencją transakcji przejęcia kontroli. Już ona budzi obawy zarówno pracowników, jak i innych uczestników rynku.

Ale w ostatnim czasie wraz z przetasowaniami rządowymi pojawił się pomyśł przedsięwzięcia dalece trudniejszego i dalece bardziej spektakularnego: fuzji dwóch banków o podobnej nazwie: PKO BP oraz Pekao. Zastanówmy się po pierwsze, czy pomysł w ogóle jest realizowalny oraz, po drugie, jakie konsekwencje może przynieść taka fuzja.

Czy pomysł jest realizowalny? Być może tak, ale natrafiamy przy okazji na szereg trudności:
  • W zakresie liczby klientów po fuzji oba banki (największe w Polsce) miałyby udział w rynku wynoszący ok. 30 proc., a razem z Aliorem - prawie 40 proc. Mogłoby to, i chyba też powinno, nie spodobać się UOKiK-owi.
  • Wszystkie trzy banki można teoretycznie połączyć, ale mowa o spółkach notowanych na GPW posiadających, oprócz "państwowego", liczny akcjonariat prywatny, w tym należący do różnej maści funduszy. Ci "mniejszościowcy" mogą mieć nieco inne zdanie w zakresie interesu takiej fuzji, niż główni akcjonariusze. 
  • Mowa o bankach posiadających inne zasady obsługi klientów (dotyczy to zwłaszcza Aliora), inne systemy tejże obsługi oraz chyba też inną kulturę organizacyjną.
Jaki wpływ taka fuzja mogłaby mieć na rynek? Zastanówmy się, i wysuńmy przepowiednie:
  • Rynek? Jaki rynek? Sektorem bankowości rządzi państwo i stara się zniszczyć sektor prywatny. W związku z powyższym nie będziemy "kopali się z koniem" - mogą pomyśleć prywaciarze i przyspieszyć proces repolonizacji. Po prostu mogą się wycofać z rynku, i tym samym dodatkowo zwiększyć udział "grupy PZU" w sektorze. Docelowo może nawet do 90 proc. lub nawet więcej.
  • Pojawią się skutki dla rynku nieruchomości. Banki były głównym najemcą na wielu głównych ulicach większych i mniejszych miejscowości. Podpisywały umowy długoterminowe, no i płaciły godziwie. Nie jestem pewien czy "Wszystko po 4 zł" zapłaci tyle samo i przyniesie równie stabilny dochód wynajmującemu?
  • Pojawią się skutki dla rynku pracy. Już dziś, gdziekolwiek nie splunąć, można natrafić na bezrobotnego bankowca. Podobno bezrobocia nie ma, ale nie dotyczy to absolwentów różnych wyższych szkół bankowości i finansów. Każda oferta pracy w czymkolwiek, co kojarzy się z finansami, zostaje zapchana cefaukami już zrestrukturyzowanych lub planowanych do restrukturyzacji bankowców. Co będzie po "mega fuzji"? Nietrudno sobie to wyobrazić. Zjawisko oceniam negatywnie, bo bankowcy prędzej lub później zepsują rynek fachowców w służbach ekonomicznych, choć "na szczęście" - po latach pracy według schematu spisanych korpozasad - większość (oczywiście nie wszyscy) z nich nie potrafi kreatywnie myśleć. 

Źródła.
1) Bankier. Opracowanie. Wojciech Boczoń. Polska bankowość w liczbach I kw. 2017: LINK TUTAJ
2) Bankier. Artukuł.  Skokowy spadek zatrudnienia w bankach: LINK TUTAJ

Żyjemy w ciekawych czasach!

piątek, 8 grudnia 2017

Obyczaje. Maciej Słomczyński (jak każdy Maciej) był świetnym obserwatorem

"Przy najbliższym stoliku, na wprost okna, siedziała zwrócona do niego profilem młoda, czarnowłosa i bardzo ładna kobieta, ubrana w prześliczny lekki kostium podróżny, który Alexowi nie spodobał się już na pierwszy rzut oka, tak jak nie spodobał mu się modny, maleńki czerwony kapelusik nasunięty, nieco na bakier, na małą kształtną główkę. Kapelusik ten był odrobinę zbyt czerwony, a kostium nieco zbyt obcisły, jak gdyby właścicielce jego zależało przede wszystkim na niezwłocznym ukazaniu każdemu, kto zechce spojrzeć, tego, czego dokładne określenie wymaga zwykle odrobiny wyobraźni. Joe pomyślał w duchu, że nigdy jeszcze nie widział dziewczyny, która wydawałaby się niemal naga, będąc tak dokładnie zakryta.

(…)

Było w niej coś, co już na pierwszy rzut oka mówiło, że jest osobą samodzielną. Ale do tego niepotrzebny był zawód, wystarczyło mieć dość pieniędzy.

(…)

Zwrócony twarzą do Joe’go drzemał z głową odchyloną do tylu i ciężko wspartą otylną poręcz fotela, wygodnie rozwalony ogorzały młody człowiek o barach Herkulesa i czole kretyna.

(…)

Była tak nieruchoma, że Joe, którego uwagę przyciągnęły kolorowe świetlne punkciki na wielkiej mapie, dostrzegł ją dopiero wówczas, gdy wzrok jego powędrował ku Biegunowi Południowemu, znajdującemu się tuż nad jej głową.

Damy te - wdowy, stare panny albo matki dorosłych dzieci, mieszkających na krańcach świata - podróżują z odwagą, przedsiębiorczością i orientacją, o której nie śniło się ich matkom, dając widomy dowód, że kobieta jest stworzeniem, o które nie należy przesadnie dbać, gdyż świetnie potrafi sobie radzić w życiu, jeśli się jej na to pozwoli.


Cytaty pochodzą z: Joe Alex (czyli M.Słomczyński). Piekło jest we mnie